Zrozumieć niemowlę

Zrozumienie co niemowlak próbuje nam przekazać poprzez płacz, jest nie lada wyzwaniem. Jako rodzice czasem możemy starać się słuchać intuicji, innym razem ze zmęczenia chcemy jak najszybciej uspokoić malucha, a ten jeszcze bardziej się rozkręca. Z naszego doświadczenia wynika, że często rozwiązanie przychodzi zupełnie przypadkowo. Poniżej zamieszczamy kilka przykładów.

Przykład nr 1: ciągły płacz = ciągły głód?

Z pewnością nikt nie podważy tego, że noworodek może być przy piersi praktycznie non stop. Mama nigdy nie wie, czy brzdąc się najadł, czy coś go boli, czy jest śpiący – to nowy, mały człowieczek na tym świecie, który nie rozumie, czemu zabrano go z wygodnego mieszkanka, gdzie zawsze miał to, czego potrzebował. Przychodzi jednak taki czas, kiedy mama i tata chcieliby z powrotem w miarę normalnie funkcjonować, a nie chodzić niczym zombie 😉

No dobrze, ale jak to zrobić, kiedy maluch wciąż płacze, a właściwie na zmianę śpi, je i płacze (kolejność dowolna)? I czy to zawsze oznacza głód? Biedna mamusia, która nie ma pomysłu, jak sobie z tym poradzić, podaje pierś przy każdej możliwej okazji i zamartwia się, że maluch się nie najada. Już rozmyśla, aby podać mleko modyfikowane, bo przecież ma za mało pokarmu… (co zazwyczaj zdarza się po raz pierwszy w 3. tygodniu życia dziecka, kiedy zwyczajnie zwiększa się zapotrzebowanie dziecka na pokarm i wystarczy przetrwać 1-2 dni karmienia praktycznie non-stop, aby organizm się dostosował). No ale ten dalej często wybudza się z płaczem albo strasznie się kręci przy karmieniu. Takich historii jest mnóstwo, a bardzo często rozwiązania problemów przychodzą… przypadkowo. Wśród historii, które znamy na własnej skórze bądź z opowieści znajomych, mamy następujące sytuacje:

  • maluch płacze i wciąż domaga się jedzenia, bo faktycznie nie jest w stanie się najeść. Przychodzi doradca laktacyjny, sprawdza jak karmienie wygląda w praktyce i co się okazuje? Że mamusia nie wiedziała, aby od pierwszych dni uczyć dziecko aktywnego ssania (takie, kiedy regularnie słychać przełykanie mleczka), przez co maluch trochę possał, trochę traktował pierś jak smoczek i ostatecznie zmęczyło go to na tyle, że zasnął. Ale po chwili obudził go mały głodek, więc mamusia znowu podaje pierś… a już chciała się przecież zdrzemnąć. Po wizycie doradcy, mamusia zaczyna pilnować, aby brzdąc większość czasu jadł aktywnie – chodzi głównie o smyranie malca pod bródką, kiedy nie słychać przełykania. I tak z półgodzinnych sesji przy piersi i z przystawiania malca do piersi nawet co 20 minut, ten skraca czas przy piersi, bo w końcu zdąży się najeść zanim zaśnie. A jak już zasypia, to na coraz dłużej, bo brzuszek w końcu jest pełny. A jak bobas śpi, to i mamusia może wypocząć – wszyscy są wyspani i szczęśliwi 🙂 Cud – chciałoby się powiedzieć. A chodziło o taki drobiazg 😉
  • maluch płacze i wygląda, jakby domagał się jedzenia, ale chodzi o coś innego. Niemowlakom zdarza się, że w środku nocy stwierdzą, że czas poszaleć. A że rodzice wciąż próbują je uśpić, maluchy się buntują, bo przecież to nie czas na spanie. Pójdą spać dopiero za 2 godzinki, bo co to za różnica, czy jest 4 rano, czy popołudniu 😉 I tak przychodzi biedna niewyspana mamusia podać pierś, później drugą, odkłada malucha, a ten dalej nie chce spać. I znowu pojawia się myśl „Mam za mało pokarmu, przecież zjadł już wszystko, co miałam„. Daje mieszankę i co? Maluch słodko zasypia… nie, nie, nie tym razem. Maluch dalej bryka, bo po prostu taką ma porę. Być może przestawi się za kilka dni, a być może za kilka tygodni. On nie wie, że noc to pora spania (ba, on nawet nie wie, że jest akurat środek nocy), ale nie zawsze nawet 2-godzinne przerwy nocne oznaczają, że smyk jest głodny jak wilk. Czasem wystarczy chwilkę go zabawić, byleby tylko poprawić nastrój i nie dać mu się rozpłakać, ponosić czy pobujać w kołysce czy bujaczku, aż ten w końcu zaśnie. Do tego oczywiście przyda się tatuś 🙂
  • innym razem maluszek jest po prostu zmęczony. Nie wie, że aby zasnąć, wystarczy uspokoić się i zamknąć oczka. Płacze, bo nie rozumie, co się dzieje. Raz pomoże jedzonko, przy którym się uspokoi, innym razem po prostu bliskość rodziców i własne tricki na uśpienie dziecka. Z czasem sygnały wysyłane przez niemowlaka staną się bardziej czytelne.

 

Napisz komentarz

Adres e-mail nie będzie publikowany. Wymagane pola oznaczone są: *

 

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.