Testy IgG w diagnostyce nietolerancji pokarmowych – czy to ma sens?

Testy na obecność przeciwciał w klasie IgG, choć popularne, nie są narzędziem pozwalającym jednoznacznie stwierdzić nietolerancję pokarmową. A przynajmniej tak sugerują wyniki badań przeprowadzonych w ostatnich latach. Skąd więc obecność tych przeciwciał w organizmie chorej osoby? Czy istnieją lepsze metody diagnozowania nadwrażliwości na pokarmy?

Nadwrażliwość pokarmowa – mechanizmy jej powstawania są różne

 Nadwrażliwość pokarmowa jest ogólnym terminem służącym do opisywania różnych patologicznych reakcji na pokarmy. Mimo, że nadwrażliwości pokarmowe mogą dawać bardzo podobne objawy, mechanizmy ich powstawania są różne: alergiczne lub niealergiczne. Gdy nadwrażliwość pokarmowa nie ma podłoża alergicznego, mówimy o nietolerancji pokarmowej. W alergii mamy natomiast do czynienia z nieprawidłową reakcją układu odpornościowego (immunologicznego) i do wytworzenia charakterystycznych przeciwciał klasy IgE: alergia (IgE-zależna) lub bez obecności przeciwciał (alergia IgE-niezależna)[1].

 

A co z badaniami w kierunku przeciwciał w klasie IgG?

Większość badań na temat skuteczności testów serologicznych w klasie IgG wykonywano z udziałem dzieci. Nic dziwnego – problem nietolerancji pokarmowych dotyka ich przecież najbardziej. Wyniki badań przeprowadzonych na osobach dorosłych, choć nieliczne, potwierdzają jednak pewną ogólną zależność. Jaką?

 

Wysoki poziom przeciwciał to efekt częstego kontaktu z alergenem?

Wysokiego stężenia przeciwciał w klasie IgG  nie powinno się traktować jako głównego kryterium w diagnostyce alergii czy nietolerancji pokarmowej. Przeważnie jest on po prostu wynikiem częstego lub przedłużającego się kontaktu z alergizującym pokarmem. To nic innego, jak fizjologiczna reakcja naszego układu odpornościowego wystawionego na działanie powodującego alergię białka czy innego czynnika.

Obecność IgG4 ma więc prawdopodobnie związek z wytworzeniem tolerancji na alergen. Jak dotąd nie zostało też pewnie potwierdzone, żeby przeciwciała klasy IgG charakteryzowała  zdolność do uwalniania histaminy z komórek układu immunologicznego, jak dzieje się to w przypadku swoistych IgE [1].

Zależność pomiędzy czasem i częstotliwością kontaktu z alergenem a pojawieniem się sIgG4  (podklasa) doskonale widać choćby u pszczelarzy często żądlonych przez pszczoły, u których nierzadko występuje znaczny wzrost stężenia IgG4. Dlatego też uważa się, że w takich sytuacjach IgG4 ma funkcję ochronną[1].

Jaki z tego wszystkiego wniosek? W przypadku nietolerancji pokarmowych podwyższony poziom przeciwciał w klasie IgG nie ma aż tak dużej wartości diagnostycznej, zawsze będzie więc wymagał dodatkowych badań.

 

Coraz więcej osób ma problem z nietolerancją na zboża glutenowe

Obecnie coraz więcej osób ma problemy z tolerowaniem zbóż zawierających gluten. Dlatego też w przypadku wystąpienia niepożądanych objawów po spożyciu produktów mącznych, zaleca się wykluczenie celiakii. Jest to jedna z najpoważniejszych nietolerancji pokarmowych, wymagająca szybkiej diagnostyki. Co ważne, celiakia dotyczy nie tylko dzieci (choć kiedyś była uznawana za chorobę wieku dziecięcego), ale również dorosłych.

Ustalenie, czy mamy do czynienia z alergią, czy nietolerancją pokarmową jest bardzo ważne, ponieważ celiakia wymaga restrykcyjnej diety, którą chory musi stosować już do końca życia. Alergia jest stanem, który z czasem może ustąpić i nie wymaga tak aż tak ścisłej diety (możliwe są małe odstępstwa).

 

Celiakia – choroba, której nie da się zdiagnozować jednym badaniem…

Celiakia (zwana też chorobą trzewną) jest chorobą zapalną jelit o podłożu autoimmunologicznym. W jej przebiegu dochodzi do patologicznej reakcji układu odpornościowego na gluten – białko zawarte w niektórych w popularnych zbożach. Celiakia występuje tylko u osób predysponowanych genetycznie. Żeby choroba mogła się ujawnić, potrzebny jest jednak czynnik aktywujący – np. ciąża, stres, przebyta choroba czy obniżona odporność. Ze względu na złożony mechanizm powstawania, celiakii nie da się więc zdiagnozować za pomocą jednego badania.

Diagnostyka serologiczna w przypadku celiakii opiera się przede wszystkim na analizie przeciwciał przeciwendomyzjalnych (EmA) i przeciwko transglutaminazie tkankowej (tTG) w klasie IgA. Przeciwciała w klasie IgG  oznacza się wyłącznie w sytuacji, gdy występują niedobory przeciwciał w klasie IgA. Głównie ze względu na niską czułość tego badania [1].

 

Diagnostyka celiakii – testy genetyczne lepsze od serologicznych?

 W diagnostyce celiakii najlepiej będą sprawdzały się testy genetyczne. Dlaczego? Wykrywają one bowiem predysponujące do choroby specyficzne geny. Ponieważ ich obecność będzie niezbędna do wystąpienia celiakii, test genetyczny jest jedynym narzędziem, które pozwala całkowicie ją wykluczyć. O wykluczeniu celiakii mówimy wtedy, gdy test nie wykryje żadnego genu charakterystycznego dla celiakii (najczęściej bada się geny w układzie HLA-DQ2.2, DQ2.5 oraz HLA-DQ8). Po testy serologiczne sięga się dopiero wtedy, gdy wynik testu genetycznego będzie pozytywny – tj. stwierdzi obecność któregoś z „genów celiakii”. Pozwoli to ustalić, czy mamy do czynienia z aktywną postacią celiakii, czy też choroba jeszcze się nie uaktywniła.

W diagnostyce celiakii standardowo bierze się pod uwagę przeciwciała w klasie IgA. Ze względu na to, że dużo osób ma niedobór tych przeciwciał, najpierw należy ocenić ich stężenie. Jeśli okaże się, że przeciwciał w tej klasie jest za mało, dopiero sprawdza się przeciwciała w klasie IgG. Jak widać, jest to więc badanie, po które sięga się w ostateczności i zawsze dopiero po uzyskaniu wyników testów genetycznych.

Warto dodać, że nawet testy serologiczne w klasie IgA mogą dać niewiarygodny wynik, co więcej są to badania, które trzeba co jakiś czas powtarzać. Jedynie wykonując test DNA w kierunku celiakii, możemy mieć pewność, że wynik będzie zawsze aktualny (nie ulegnie zmianie). Badania genetyczne będą miały szczególne znaczenie w przypadku diagnozowania najmłodszych dzieci, u których wspomniane przeciwciała mogą jeszcze nie występować. U nich badanie genetyczne często okazuje się więc jedynym rozwiązaniem.

 

Źródła:

[1] A. Kucharczyk, R. Korzebska-Gawryluk, Znaczenie diagnostyki alergii i nietolerancji pokarmowych w oparciu o wyniki swoistych dla pokarmów immunoglobulin klasy IgG. Stanowisko Europejskiej Akademii Alergologii i Immunologii Klinicznej, „Alergologia Współczesna” 2012, nr 29, s. 5-10.

Autor: Natalia Jeziorska, testDNA, www.testdna.pl

Zdjęcie: ©Evgenii Andreev/ 123rf.com

Artykuły publikowane z tego profilu zostały nadesłane przez firmy zewnętrzne i mogą nie odzwierciedlać opinii autora serwisu parentingowo.com

Napisz komentarz

Adres e-mail nie będzie publikowany. Wymagane pola oznaczone są: *

 

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.