Raz, dwa, trzy zaczynasz gotować TY

Czy macie takie postanowienia, których realizację odkładacie w nieskończoność? Zawsze coś stoi na przeszkodzie, żeby to zrobić… a to brzydka pogoda, humor nie taki… Ja mam kilka takich zamiarów… kilkanaście… ale zawsze staram się stworzyć wszelkie warunki, aby je wykonać. Zaczynam się czerwienić ze wstydu, a nos zaczyna mi się wydłużać jak u Pinokia, bo leń jestem – dużo gadam a mało robię. Napalę się na coś, planuję, zakupuję odpowiednie rzeczy, a potem zapał mija, pasja gaśnie, a to w co się zaopatrzyłam porasta pajęczyną i zaczyna mieć inne niż zamierzone zastosowanie np. piękny materiał wylicytowany za kolosalną kwotę na jednej aukcji miał się przemienić w sukienkę dla mojego dziecka, ale ostatecznie posłużył jako cienki kocyk (dobrze, że tkanina się nie strzępi i nie trzeba obszywać boków). Kiedyś nauczę się dziergać, a na razie maszyna, którą dostałam od teściowej „nabiera mocy” i czeka na lepsze czasy. Oczyma wyobraźni widzę te bluzeczki, spódniczki, spodenki mojego autorstwa…

Szycie poszło w odstawkę, ale kucharzenie to już inna bajka. Jak mieszkałam z rodzicami, to mama mnie w tym wyręczała, na studiach – panie kucharki z barów czy stołówek, po ślubie – mąż, a teraz jak już model naszej rodziny to 2 +1 postanowiłam, że słowa przemienią się w czyny i zrobię to – NAUCZĘ SIĘ GOTOWAĆ. Trochę mnie może poniosło… ale będę próbowała wykonywać proste i jadalne potrawy dla mojego szkraba. Wiele rzeczy zmarnowałam, mnóstwo postępków ukryłam (przypalenia, przesolenia…), kilka zamienników wykorzystałam (zaserwowałam danie od mamusi a nie swoje) jednak uważam, że cel został osiągnięty – STOJĘ PRZY GARACH I COŚ TAM SOBIE TWORZĘ.

Mój bobas ma jedenaście miesięcy, zatem prowiant jaki dla niego przygotowuję jest ograniczony z racji na wiek i uczulenie na białka mleka krowiego.

PLACUSZKI Z CUKINII I MARCHEWKI
• 2 duże marchewki
• ¼ cukinii
• 1 jajko
• 2 łyżki mąki
• olej do smażenia
Obrane warzywa ścieramy na tarce o grubych oczkach lub wykorzystujemy do tego blender z funkcją siekania. Dodajemy jajko, mąkę i wszystko razem mieszamy. Smażmy na patelni na rozgrzanym oleju. Trafiłam na bardzo smaczną marchew i placuszki wyszły słodkie, co przypadło do gustu mojej córeczce.


JAGLANY „SCHABOSZCZAK” Z BROKUŁAMI
• ½ szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
• kilka różyczek brokułów
• 1 jajko
• trochę posiekanej pietruszki
• odrobina pieprzu
• mąka (do zagęszczenia)
Brokuły i kaszę jaglaną należy ugotować do miękkości w osobnych garnkach. Po odcedzeniu oba komponenty łączymy ze sobą i wyrabiamy na gładką masę. Dodajemy jajko, pieprz, pietruszkę. Gdy konsystencja będzie za rzadka możemy dołożyć mąkę. W dalszej kolejności formujemy kotleciki i pieczemy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia około 25 minut w temperaturze 200 stopni.


CZERWONE RURKI
• ugotowany makaron (mojemu smykowi najbardziej pasują rurki ewentualnie świderki)
• 1 duży burak
• 1 jabłko
• 1 łyżka wyłuskanych ziaren słonecznika
• oliwa z oliwek
• sok z cytryny
Buraka gotujemy, a jabłko obieramy i pozbawiamy gniazda nasiennego. Wszystkie składniki blendujemy na gładką masę i podajemy z makaronem. Rurki pięknie się zabarwiają od buraków i niestety ciężko spierają z ubranek, zatem najlepsza garderoba smyka do pałaszowania tego przysmaku to pampers.


OWSIAKI (na około 10 ciastek)
• ½ szklanki płatków owsianych górskich (zalać gorącą wodą na około 15 minut, żeby napęczniały)
• 1 łyżka wyłuskanych ziaren słonecznika
• 1 łyżka rodzynek
• 1 łyżka pestek dyni
• 2 banany
• szczypta proszku do pieczenia
Wszystkie składniki mieszamy ze sobą – ja potraktowałam je blenderem z funkcją siekania. Powstałą masę wykładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Ja robiłam kleksy o grubości około 2 cm. Pieczemy mniej więcej 15 minut w temperaturze 180 stopni z uruchomioną funkcją termoobiegu. Zaglądamy co jakiś czas do piekarnika, żeby się nasze dzieło nie przypaliło, bo mi się to zdarzyło dwa razy, bo testowałam nowy sprzęt.


PULPECIKI GROSZKOWE
• pierś z indyka lub kurczaka
• 3 łyżki groszku
• 1 marchewka
• 1 łyżka posiekanego kopru
• 1 żółtko
• 4 łyżki ugotowanego ryżu
• pieprz
Przepis jest banalnie prosty, a efekt zadowalający zarówno dla dorosłego, jak i dziecka. Mięso należy zmielić, marchewkę zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Wszystkie komponenty musimy połączyć, a następnie uformować kulki i ugotować na parze.


ZDROWE CIACHA (około 20 sztuk)
• 3 szklanki amarantusa ekspandowanego
• 3 jajka
• 3 łyżki żurawiny
• 1 łyżka siemienia lnianego
• 1 łyżka pestek dyni lub słonecznika
• szczypta soli
Całe jaja ubijamy z solą, a następnie dodajemy do nich amarantus, posiekaną żurawinę, siemię oraz pestki. Wszystkie składniki mieszamy. Dalej przystępujemy do formowania dowolnych kształtów i pieczenia – około 15 minut w 180 stopniach.


Nie wszystkie przepisy od razu wychodziły mi perfekcyjnie, ale zawsze były chętnie zjadane przez moje dziecko. Zadziwiająca jest dysproporcja między czasem potrzebnym na upitraszenie czegoś a chwilą konsumpcji, co mnie skutecznie zniechęca do zostania kucharką z prawdziwego zdarzenia. Ogólnie stwierdzam, że poziom mojej wyobraźni kulinarnej i wyczucia smaku jest zerowy, ale mimo ujemnego talentu w tej kwestii – STARAM SIĘ.

komentarze 4

  1. Iwona -  18 września 2015 - 23:24

    Przepisy są naprawdę świetne. Aż zrobię jutro zdrowe ciacha, bo sama nabrałam na nie smaka 🙂 Wielu rodziców idzie na łatwiznę i się wcale nie dziwię. Jest tak wielki wybór dań w słoiczkach, więc niektórzy decydują się właśnie na takie rozwiązanie.

  2. Milena -  22 września 2015 - 09:04

    Mi też przypadły do gustu zdrowe ciacha 😉 Przy najliższej okazji wypróbuję! Dzisiaj robię dla mojego synka placuszki. Od jakiegoś czasu skrupulatnie zbieram tego typu przepisy. Recepturę znalazłam na jednym z blogów gotujących mam. Może kogoś zainteresuje? Placuszki są baaaardz proste w przygotowaniu.
    Składniki na placuszki z owocami:
    – 2 kubeczki jogurtu naturalnego
    – łyżek mąki pszennej
    – 2 łyżki otrębów gryczanych
    – pół łyżeczki proszku do pieczenia
    – 1 łyżka rozpuszczonego masła
    – 1 łyżka miodu
    – 1 jajko
    – ulubione owoce (np. maliny)
    Wszystkie składniki mieszamy. Owoce dodajemy dopiero na końcu. Przygotowaną masę nakładamy łyżką na rozgrzaną patelnię i smażymy. Mój synek uwielbia te placuszki 🙂

  3. Agnieszka -  23 września 2015 - 22:32

    A nasz maluszek też ma 11 miesięcy i lubi dużo jeść:) Bardzo fajne przepisy, nie będę musiała główkować co mu na jutro zrobię. Na obiadek dostanie Pulpeciki groszkowe, mam nadzieje że maluchowi zasmakują, a może i jego starsza siostra się skusi.
    A te placuszki na które podała przepis Milena też wypróbujemy lecz w późniejszym czasie, lecz na pewno je zrobimy:)

  4. selenan -  24 września 2015 - 21:00

    Smacznego życzę

Napisz komentarz

Adres e-mail nie będzie publikowany. Wymagane pola oznaczone są: *

 

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.