Problemy z karmieniem piersią można przezwyciężyć

Kiedy byłam w ciąży, uważałam karmienie piersią za coś naturalnego, z czym sobie poradzę. Problemy pojawiły się w pierwszych dniach po porodzie. Okazało się, że przystawienie córeczki do piersi wcale nie jest tak łatwe i nie wystarczą rady w stylu „przystawiaj dziecko do piersi, a nie pierś do dziecka” albo dotyczące ułożenia warg w tzw. rybkę. W większości przypadków przystawiałam córeczkę nieprawidłowo i zawsze wymagało to ode mnie wielu prób, w związku z czym było to coraz bardziej bolesne.

Problemy z karmieniem piersią ciągle narastały. Ból się nasilał, a brodawki były w coraz gorszym stanie, zaczęły nawet krwawić. Do tego doszły dolegliwości poporodowe, ból pleców i głowy, zmęczenie, co wykańczało mnie zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Karmienie piersią wydawało się być ponad moje siły.

W wytrwaniu jeszcze przez chwilę pomogły mi kapturki i krem na brodawki, dzięki którym ból był bardziej znośny, a rany szybciej się goiły.

Pewnego dnia spotkałam się z doradcą laktacyjnym, który dał mi wskazówki co do tego, jak odbudować laktację (okazało się, że mam za mało pokarmu), przystawiać dziecko i poradzić sobie z bólem. Brodawki po kilku tygodniach się zahartowały, a ja nauczyłam się prawidłowo przystawiać małą do piersi. Przezwyciężyłam problemy i chcę karmić jak najdłużej. Warto więc skorzystać z pomocy profesjonalisty.

komentarze 2

  1. selenan -  6 września 2015 - 08:21

    Solidaryzuję się w bólu – moje początki karmienia piersią też były połączone ze łzami. Nasze dzieciole to leniuszki – dziewięć miesięcy baraszkowały w brzuchu i nawet nie tknęły żadnych poradników, zawierających treści jak ssać, żeby mamuli nie poranić 😛

  2. Iwona -  6 września 2015 - 15:37

    Powiem tak – nie każdy ma tyle szczęścia. Niejednokrotnie nie da się przezwyciężyć problemu. Myślę, że nie wolno robić nic na siłę. Wiem, że karmiąc piersią buduje się więź, ale nie wolno tego robić kosztem swojego zdrowia i fizycznego i psychicznego. Czasem może to mieć odwrotny efekt…

Napisz komentarz

Adres e-mail nie będzie publikowany. Wymagane pola oznaczone są: *

 

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.