Maja i przygoda na wsi

W tym roku nadarzyła się nam cudowna okazja do spędzenia urlopu u mojej cioci Basi, która mieszka na wsi. Co tu nie mówić, zaradna kobitka, sama wraz z dorosłym synem prowadzi gospodarstwo agroturystyczne w uroczej miejscowości, położonej niedaleko licznych jezior i lasów.

Kiedy ciocia nas zaprosiła, nie zastanawialiśmy się długo, tym bardziej, że nasza mała Maja niebawem miała skończyć już cztery latka i nigdy wcześniej nie była na wsi. Córeczka od zawsze bardzo lubiła zwierzęta, a zobaczenie niecodziennych gatunków, o które w mieście raczej było trudno, bardzo przypadło jej do gustu.

W podróży

Jazda samochodem z Mają nigdy nie była prostym wyzwaniem. Długa droga i napotykane wszędzie korki znacznie spowalniały jazdę, a mała nudziła się niemiłosiernie. Starałam się zabawiać ją historyjkami oraz ulubionymi piosenkami, co odrobinę pomagało. Córeczka co chwilę pytała, za ile dojedziemy i narzekała na siedzenie w foteliku.

Uroki życia na wsi

Kiedy dotarliśmy na miejsce nie mogliśmy się nadziwić wspaniałemu widokowi, który nas powitał. Niedaleko pasły się kucyki, a z oddali dobiegało beczenie owiec. Maja od razu się ożywiła i wyraziła natychmiastową chęć przejażdżki na kucyku. Po chwili nadeszła ciocia Basia, która pierwszy raz widziała Maję, nie mogła przestać jej tulić, co oczywiście wprowadziło naszą córeczkę w zakłopotanie. Na przywitanie przybył również i Tomek, syn cioci, który przyprowadził ze sobą sympatycznego psa, co oczywiście uradowało małą. Szybko zaprzyjaźniła się z czworonogiem i przekonała do nowo poznanych osób.

Noc spędziliśmy w przytulnym pokoiku, lecz oczywiście pierwszy raz nie był dla Mai łatwy. Wiadomo, że wyjazdy z dziećmi do nowych miejsc są trudne. Inne otoczenie, spanie w nieznanym łóżku – musiałam trochę się natrudzić, by córeczka w końcu zmrużyła zmęczone oczy.

Rano, zaraz po śniadaniu, zaczęło się zwiedzanie. Maja dokładnie sprawdziła wszelkie pomieszczenia, a następnie udaliśmy się razem na ogródek, gdzie pozbierała kilka kwiatów. Jej uwagę przykuły różnokolorowe motyle, wesoło fruwające nad naszymi głowami. Córeczka uparcie usiłowała je łapać, choć sprytne stworzonka za każdym razem uciekały przed jej małymi rączkami. Po południu Tomek zabrał nas do zagrody, gdzie odpoczywały owce. Maja trochę się ich bała, ale gdy ujrzała małe jagniątka, szybko nabrała do nich przekonania.

Wypoczynek i zabawa na świeżym powietrzu

Dużo spacerowaliśmy po pobliskich lasach i łąkach. Bałam się trochę, by mała nie złapała przypadkiem kleszcza, dlatego starałam się szczelnie ją ubierać i dokładnie oglądać po każdym powrocie do domu. Pewnego razu wybraliśmy się też nad jezioro, gdzie skorzystaliśmy z możliwości popłynięcia łódką. Nasza pociecha dla bezpieczeństwa przywdziała specjalny kapok, ale na szczęście wszystko przebiegało zgodnie z planem i po opłynięciu jeziora, bez żadnych problemów zeszliśmy razem na ląd.

Po powrocie

Droga powrotna minęła nam znacznie szybciej niż dojazd. Gospodarstwo agroturystyczne pożegnaliśmy jednak z lekkim smutkiem, niestety trzeba było już wracać do pracy. Maja również bardzo żałowała, że byliśmy tam tak krótko. Cały czas opowiadała o kucykach, spacerach po lesie i wesołych zabawach w ogrodzie. Zapytała nawet, czy odwiedzimy jeszcze kiedyś ciocię Basię, więc chyba nie będziemy mogli jej tego odmówić.

Na tym profilu publikujemy artykuły nadesłane przez czytelników naszego bloga.

komentarzy: 1

  1. […] Samochód Konieczność spędzenia kilku czy kilkunastu godzin w samochodzie skutkuje potrzebą zajęcia dziecka przez dłuższy czas. Dobrze sprawdzają się książeczki dla dzieci (czytane przez rodzica w przypadku, gdy dziecko nie umie samodzielnie czytać bądź ma chorobę lokomocyjną). Na pewno na dłuższą chwilę uwagę dziecka może przyciągnąć tablet, czy telefon (bajki, gry edukacyjne). Ciekawym rozwiązaniem są organizery dostosowane do potrzeb dzieci, w których nie tylko można zamontować tablet, ale także przechowywać jedzenie i picie. Starszakom z kolei przyda się specjalny stolik podróżnika. O problemach z podróżowaniem z małym dzieckiem pisała już Mama Mai i Franka. […]

Napisz komentarz

Adres e-mail nie będzie publikowany. Wymagane pola oznaczone są: *

 

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.